• Wpisów:91
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:54
  • Licznik odwiedzin:9 620 / 2400 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Trochę zdążyło się wydarzyć. Aerobic Licencja C zaliczona.Pomijam to,że tylko jak przyszłam do domu w niedziele, poczułam wszystkie mięśnie, a o dzisiejszym poranku to już w ogóle nie wspominam. Certyfikat jest. Dokładnie za rok, kiedy stuknie 18, zabieram się za Licencję B, a wtedy już instruktor jak malowany! Co jeszcze? Już niedługo i oficjalnie będę miała 17 lat! ;D szykuje się dobra biba xd i nikt dosłownie nikt nie ma prawa zepsuć mi wtedy humoru. Co do psujących humor.. Zauważyłam, że im dłużej się z nią nie widzę, tym bardziej złe mam o niej zdanie. Nie rozumiem trochę naszej przyjaźni bo od jakiegoś czasu wyczuwam między nami konkurencję. Na szczęście Paulina z Sandrą dbają o moje dobre samopoczucie ;D. Nadszedł też okres na odnawianie starych dobrych znajomości! Zaczynam częściej się widywać z Karolą no i dotychczas znienawidzona przeze mnie Olka.
 

 

Dobra, tego już się porobiło za wiele. Za dużo poważnych decyzji w moim życiu i za dużo urojonych marzeń i fantazji. Czy można sfiksować od nieustannego myślenia o jednej osobie, która nie zwraca na nas uwagi? No może zwraca, ale żadne z nas nie podejmie się pierwszego kroku? Zawsze siada obok mnie (haha). Może i to już jest sukces. Przystojny, wysoki tenisista, którego muszę codziennie mijać z obojętnością, choć tak naprawdę nie mogę się ?opanować? Zawsze mnie zastanawiało,czy to widać, czy to jest wyczuwalne, że ja coś do kogoś tam czuję.. Tylko może źle to nazwałam. Jak można czuć coś do kogoś, kogo się nie zna. No nic, może kiedyś nadarzy się okazja, że go poznam bliżej. W końcu będę robić instruktora. Kurde! znam tam wszystkich tylko nie jego. Jedno jest pewne, na pewno mnie kojarzy xd Było kilka dziwnych incydentów. Teraz trzeba o nim zapomnieć Druga trudna sprawa do nasza firma. ''Zwolniłam'' Age. To wszystko wisiało w powietrzu. O dziwo.. nie przejęła się. Zachowała się jakby czekała na to co jej powiedziałam. Nie wiem jak to będzie z naszą przyjaźnią. Niby ma się nic nie zmienić, ale nie wiem ile w tym prawdy. Teraz prowadzę nabór na prawdziwego animatora i tancerza. W czwartek pierwszy ochotnik. Życzcie powodzenia.

www.wrw-create.pl
 

 
Dziś przychodzi Sandrusia ! Trzeba się ogarnąć i dziś jeszcze przejechać się do Magnolii. Może jakaś kiecka wpadnie mi w ręce. Urodziny tuż tuż, a ja waham się nad takim ingerowanie w swój wygląd. Robić czy nie robić?
 

 
Już niedługo a ja nadal nic nie wiem. Wszyscy jak jakieś ostatnie sieroty wypisują do mnie i pytają się co robimy. A co mamy robić? Nikt nie chce dać wolnej chaty to co ja poradzę. Na clubowego sylwestra we Wrocławiu mnie nie stać.. Ludzie zróbmy coś ! Co do końca świata w Pasji organizowanego przez Olimp, to mogę jedynie powiedzieć, że było zajebiście! Wszystko było nowe, mochito pyszne <3, a barman... no cóż tu więcej mówić ;D Dodaję zdjęcia i idę oglądać TV. Ostatni dzień obijania. Spóźnionych wesołych i szczęśliwego Nowego Roku! ;**
 

 
Nie chyba, ale na pewno. Albo źle robię, albo źle mam w głowie. Chyba przesadzam. Tak to już jest, jak miałam wyjebane to jakoś szło, a teraz? Teraz o niczym innym nie mogę myśleć. Tylko teraz takie pytanie... Czy znów wszystko olać i "niech się dzieje wola nieba", czy może powalczyć ?
 

 
Naprawdę czuję się świetnie mimo, że przede mną ciężki tydzień. Coś czuję, że będzie mi się chciało wstawać do szkoły <3 Wolę nie zapeszać, ważne, żeby tego nie zaniedbać! Może to głupie ale chyba w końcu pójdę na imprezę. Kochani rodzice, nie zmieniajcie zdania!!! Dziś mało ale nastrojowo i klimatycznie.
 

 

Sen

Kiedyś przez te moje sny to trafię do wariatkowa!!! Dlaczego oni wszyscy muszą mi się śnić?! Przecież staram się nie myśleć o żadnym z nich i staram się zapomnieć o nich. Muszę bo inaczej stanę w miejscu.
Miłej niedzieli



 

 
Dopadła mnie dzisiaj. Uczę się pohamowania stresu.. Autentycznie. Mam już dosyć tego, że nieustannie targa mną jakiś wewnętrzny niepokój. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale łapałam się na tym, że budziłam się już rano z mdłościami. To chore. Zniszczę sobie przez to jeszcze zdrowie. Do dupy z tym. Chillout ;D Cały czas chodzi mi po głowie tamten dzień.. Stwierdziłam, że muszę popaść w swoje rutynowe zajęcia. Muszę zacząć inwestować w siebie, ale nie tylko finansowo ale też chodzi mi o samorealizację. W czwartek idę chyba na pierwsze zajęcia z dancehall'u, w piątek fundacja i warsztaty, a co dalej.. się zobaczy. Na pewno nie mam zamiaru roztkliwia się na facetami. Adios
  • awatar Truskafeczka ♥: ale o co Ci chodzi z tą każdą lekcją -.- i dzięki za dedykację <3 London, London everywhere omnomnomnomnom ;p no i tatoo *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Urodziny udane. Nawet bardzo! Początek zapowiadał się drętwo, ale jak na stole pojawiły się pierwsze kufle piwa, wszyscy się ROZPROMIENILI. Coś niesamowitego prawda? No i znowu ktoś mi poprawił humor. Nie mogę tego traktować jakoś poważnie, ale jedno jest pewne, że ta osoba sprawiła, że na pewien czas znów poczułam się atrakcyjna i pewna siebie. A co najważniejsze zapomniałam o istnieniu Adama. Ale cóż, już zdążyło wrócić. Jeszcze bardziej się nasiliło, gdy okazało się, że Aga znów ułożyła sobie z kimś życie. I jak tu być szczęśliwym?! Boję się, że znów nasza przyjaźń zniknie. Tylko kwestia czasu i tego jak bardzo się pokochają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W końcu upragniony weekend! Yeah! Dzisiejszy dzień zaliczam do udanych. Dzisiejszy wieczór spędzony w fundacji. Zanim pojadę z nimi na wakacje, czeka mnie sporo pracy. Zapowiada się też coś dla mnie. Chyba będę uczyć dzieciaki tańczyć Aga zrezygnowała. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Pierwsza reakcja była pozytywna. Pomyślałam uff problem z głowy. Później wpadłam w panikę! Jak ja sobie bez niej poradzę! A po dzisiejszym dniu uważam, że będzie fajnie. Nie ma się co stresować. Muszę zacząć uczyć się żeglarstwa. Nie mogę wyjść na debila. Adama nie było. To dobrze. Może do tego czasu mi przejdzie. Natomiast jutro idę na 18-nastkę Julci <3. Muszę jutro jechać kupić prezent.Tymczasem słucham na fula:


Mamuśka kupiła mi płytkę!
 

cheryyy
 
bonrix
 
Chcę takie włoski ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Nie wiem co się dzieję ze mną albo z nią. Mam dosyć tego, że ona ciągle "NIE WIEEEE", albo "NIE MIAŁA CZASU". Jeśli zobowiązuje się do przyjaźni, to niech się angażuje, a nie ma wszystko w dupie, a ja muszę o wszystko dopytywać. I kurwa znowu zrobiła to samo, co kilka lat temu. Znowu sprawiła, że odizolowałam się od większości tylko dla niej. Pieprzyć to! Nie ma dziewczyna co robić, tylko rozpierdalać ludziom życie. Raz już się jej znudziłam. Czyżby znowu znalazła sobie inną ofiarę. Mam to gdzieś. Zaczynam od nowa. Może poczuje jak to jest. Najpierw prawi mi czułe słówka, jaką to ja jestem super przyjaciółką, a teraz to? Nie cierpię ludzi, którzy nie wiedzą czego chcą od życia. Od co. Musiałam to tu napisać, bo zawsze wszystko mówię JEJ. Może nie długo i ona to usłyszy.
 

 
W końcu po długiej przerwie wracam! Dzięki mojej Truskafeczce <3 odzyskałam login;p Dużo się wydarzyło. Oj bardzo, bo przecież nie pisałam przez całe wakacje i teraz pierwsze dwa miesiące w nowej szkole. Nie będę się rozpisywać, ale powiem w skrócie: pewien chłopak, deska windusrfingowa, jezioro, morze, opalenizna, taniec, alko, nowa szkoła, ostatni przypał. Połączcie to sobie jak chcecie. W sumie wychodzi jedno i to samo. Ważne postanowienie.. Chyba wrócę do pisania.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


W sumie jest dobrze Mogło być lepiej, ale do szkoły, do której chciałam się dostać, spokojnie powinnam się dostać. Nie wiem, czy gdybym więcej się uczyła, to bym lepiej to napisała. Możliwe, ale raczej nie wytrzymałabym tyle nad książkami. Już trzecia klasa, widać jak szybko życie przemija. Będzie świadectwo z paskiem. Trochę żal mi tych, którzy pocieszają się faktem, że dobre oceny wcale jeszcze nie świadczą o inteligencji.. Możliwe, ale nie ma co tak się oszukiwać Przyznam, że nad książkami nie potrafię zbyt długo siedzieć, jak każdy uczę się dzień przed i przygotowuję wszystko dzień przed. Ale gdyby nie to ... nie tańczyłabym, nie miałabym tylu wspaniałych znajomych i nie przeżyłabym tylu wspaniałych chwil Jednak 24 h na dobę to zbyt mało! Nie ma co się załamywać. Jest dobrze. Jutro impreza z Agą i najlepszymi Będziemy tańczyć całą noc i jeszcze trochę niedzieli! Oby nic nie zepsuło tej mojej pozytywnej i dobrej passy.
 

 
Nie było mnie tu ponad miesiąc. To straszne.. Ale nie chciało mi się, nie miałam też o czym pisać. Ale dziś mam. Tydzień temu byłam we Włoszech. Było cudownie. Chciałabym opisać wam każdy dzień po dniu, godzinę, po godzinie, ale nie będę was tym męczyć. Po co.. może to dobry czas, żeby założyć kolejny pamiętnik. Bo przyszedł ponownie taki moment, w którym wydarzyło się tyle nowych rzeczy, tyle nowych emocji i przeżyć. Powiem wam tylko tyle, że poznałam kilku fajnych ludzi. Animatorzy są tam cudowni. Ale nie tylko Wszyscy Włosi są cudowni. Tęsknię za Tommem, Barbarą, Stefanio i Sergio.. To są ludzie, o których nigdy nie zapomnę. Oni pewnie zapomną. Jakże by inaczej.Co sezon przewijają się im tysiące takich jak ja To, że napiszą, że tęsknią.. Może i tak. Ja też tęsknie za wami ;* Te wieczory na plaży, i ta jedna szczególna noc sprawiły, że znów coś we mnie drgnęło. Oprócz dostatku adrenaliny dostałam też coś czego dawno mi jak brakowało. Radości. Ale takiej spontanicznej, niewymuszonej, bezgranicznej.. Chcę tam wrócić. Nie ważne, czy będę jechać po raz setny na katunie czy I speedzie. Może to głupie, ale tam wszystko inaczej pachnie, kolory są bardziej jaskrawe i soczyste, a ludzie nic do ciebie nie mają.. Chcę, żeby pisali jak najczęściej, żeby tak szybko nie zapomnieli..
*
Kilka zdjęć




 

 

Wszyscy na nie czekamy, jakie by nie były, zawsze zapowiadają się magicznie, wesoło i jak dla mnie ''sztucznie''. Jak się to wszystko kończy.. Nie wiem jak u innych, ale dla mnie te dni są najzwyczajniejszymi dniami. Może oprócz tego, że jest dużo jedzenia na stole, od którego na samą myśl już mi się robi niedobrze.O przepraszam.. jeszcze udało mi się dziś pogadać z kuzynem, który rzadko kiedy raczy dać jakikolwiek znak życia. Nawet nie wiecie, jak bardzo chcę wakacje, jak chcę już poczuć ten inny zapach codzienności.Chcę już być w Przełazach, czuć wiatr w żaglu i śmiać się do rozpuku z byle błahostki. Chcę kogoś poznać, kogoś, kto mnie będzie mógł przytulić bez tłumaczenia, bez powodu i''z powodu'', pragnę letnich upałów, chodź wiem, że wtedy będę na nie narzekać, może i nawet chcę już nowego zapachu szkoły, na pozór innego dźwięku dzwonka, nowych twarzy. Boję się egzaminów. Wszyscy mówią: "pewnie teraz masz dużo nauki, musisz się uczyć.."itp. Jak ja nawet nie wiem po co mam sięgnąć, od czego zacząć. Że niby nadrobię te 3 lata w niespełna 2 tygodnie. Są jakieś szanse? Nie wiem, może, ale boję się strasznie. Jednak myśli pozytywne ciągle przysłaniają mi oczy. Bo skoro nie ucząc się nic, potrafiłam napisać w większości na 50%, to może jeśli się pouczę, będzie lepiej? Nie wiem, nie wiem, nie wiem! Żyję w innym świecie, w innej bajce. Ciężko mi się z niej wyrwać. Ja tak bardzo nienawidzę rzeczywistości! Na zewnątrz jest ciemno, zimno... Boję się tamtego świata.. Tamtego, bo tu , teraz mam inny, swój. Mój pokój, muzyka i zapachy, są moje. Mój świat..Czasem się siebie boję. Boję się, że w przyszłości nie poradzę sobie z rzeczywistością, nie udźwignę ciężaru codziennych obowiązków.. Te wszystkie rachunki, opłaty, perspektywa przyszłości, rodziny.. Nie!














 

 
Dziękuję wam bardzo za życzenia! ;** jesteście kochane ;*
 

 
Zupełnie przypadkiem trafiłam dziś na Beauty Blender. Tak wiem, jestem szybka-.- Ale mam straszną ochotę na to małe ustrojstwo! Chyba sprawie sobie na urodziny Jedynym minusem jak na razie jest cena ; /

 

 

Jakoś nie czuję tej ''urodzinowej'' atmosfery.. Minął już 16 rok mojego życia.. i mam wrażenie, że niewiele jeszcze osiągnęłam. Wszystko pozaczynałam, ale niczego nie udało mi się porządnie dokończyć. Źle mówię, mam super rodzinkę, najlepszą przyjaciółkę i niepowtarzalne znajomości.. Iii chyba to liczy się najbardziej.. Tak myślę. Nie wiem, dziś jakiś niehumorzasty dzień. Miejmy nadzieję, że to sprawka tej okropnej i bezpłciowej pogody.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›